Nieustające słońce, idealny klimat, brak upałów i zima często cieplejsza niż nasze polskie lato. Nic dziwnego, że Wyspy Kanaryjskie zwane są inaczej Wyspami Szczęśliwymi.

A że nawet w raju są ulubione zakątki (historia Adama i Ewy to potwierdza) podrzucamy Wam naszą listę miejsc, które warto odwiedzić oraz rzeczy, które warto zjeść czy kupić na Gran Canarii.

MIASTECZKO PUERTO DE MOGAN

Według mnie najbardziej urokliwe miejsce na Gran Canarii. Miasteczko pełne malowniczych zakątków, maleńkich uliczek dosłownie tonących w kwiatach! Widok jest naprawdę niezwykły i trudno się oprzeć żeby nie wejść komuś na posesję 😉

Romantyczny wizerunek tego miasta podkręcają kolorowe mosty (nic dziwnego, że Puerto de Mogan nazywane jest Wenecją Wysp Kanaryjskich).

Jeśli szukacie spokojnego miejsca na wypoczynek, romantyczną kolację, czy piękną sesję zdjęciową ten punkt na mapie jest dla Was.
Miejsce zdecydowanie godne odwiedzenia!

PLAYA DE AMADORES

Ukochana i najczęściej odwiedzana przez nas plaża na Gran Canarii. Przez wiele przewodników opisywana jako jedna z najpiękniejszych na wyspie. Szeroka (ma prawie 800 m długości) i piaszczysta, idealna dla rodzin z dziećmi. Największe wrażenie zrobił na nas obłędny kolor wody. Podobno to zasługa piasku wymieszanego ze zmielonymi koralowcami z Karaibów. Widok jest naprawę niezwykły!

Duże wrażenie robią też hotele położone nad plażą, jakby wydrążone w skałach.
Playa de Amadores to plaża położona w Puerto Rico – największym kurorcie południowo-zachodniego wybrzeża. Do miasta można dojechać samochodem lub pieszo (malowniczą drogą wzdłuż wybrzeża- ok. 2 km).

Wieczorny spacer wzdłuż promenady przy zachodzie słońca- obowiązek każdego turysty (nawet 3 miesięcznego) 😉

LAS PALMAS

Stolica wyspy i zarazem największe miasto z całego archipelagu Wysp Kanaryjskich. Dzięki swojemu położeniu (północ wyspy) miasto znajduje się w czołówce miejsc o najlepszym klimacie. Ciepłe powietrze i chmury wędrujące znad gorącego południa to idealna kombinacja pozwalająca praktycznie cały rok cieszyć się nieustającą wiosną.
Nie mogło nas tam zabraknąć!
Czas nie pozwolił zwiedzić nam całego miasta ale zaliczyliśmy główne punkty, które chcieliśmy zobaczyć.


Niezwykłe wrażenie zrobiła na nas jedna z najstarszych dzielnic miasta – Vegueta. Cały Plac św. Anny i górująca nad nim Katedra św. Anny to naprawdę imponujący widok.

Dzielnica jest skupiskiem starych zabytkowych kamienic i muzeów, które warto odwiedzić. Szczególnie polecamy Dom Kolumba i Muzeum Kanaryjskie.

Miłośników plażowania na pewno skuszą 3 kilometry jasnego piasku otaczające Playa de Las Centeras 🙂 Playa de Las Centeras warto odwiedzić szczególnie na przełomie grudnia i stycznia. Można tam wtedy zobaczyć wielką szopkę bożonarodzeniową zbudowaną tylko z piasku i wody! My niestety byliśmy w miesiącach letnich, ale ta szopka to nasz „must have” do zobaczenia następnym razem 😉

ZIEMNIAKI

Chyba nie ma osoby, która będąc na wyspach kanaryjskich nie spróbowała tamtejszych tapas.
My moglibyśmy oddać życie za „papas arrugas” czyli pomarszczone ziemniaki gotowane w soli. To kultowe danie, którego powinien spróbować każdy turysta. Ziemniaki podawane są zwykle z dwoma sosami- pikantnym – „mojo rojo” i łagodnym „mojo verde”. Pycha!
Regionalnych przysmaków warto szukać w małych restauracjach i knajpkach, zamiast hotelowych kuchniach.
Wtedy możemy poczuć się jak prawdziwi Kanaryjczycy 😉

ALOES

Wyspy Kanaryjskie słyną z plantacji aloesu ze względu na sprzyjający klimat.
Kremy, balsamy i żele na bazie aloesu są idealne do pielęgnacji suchej skóry, dobrze też radzą sobie nałożone jako chłodzący kompres po opalaniu, czy goleniu. Warto więc zaopatrzyć się w to dobro ale uwaga, półki w sklepach, aptekach czy drogeriach aż uginają się od produktów na bazie aloesu. Przed zakupem koniecznie sprawdźcie skład.
W dobrym kosmetyku, ekstrakt z liści aloesu powinien znajdować się na pierwszym lub drugim miejscu pod względem zawartości.

RUM

Kolejne dobro Wysp Kanaryjskich, szczególnie Gran Canarii. Dla wielbicieli tego trunku polecamy podróż do miasteczka Arucas i odwiedzenie fabryki lokalnego rumu. Podczas zwiedzania istnieje możliwość degustacji! 😉
Jeśli chodzi o zakup tego trunku nie polecamy lotnisk bo tam, po pierwsze drogo, a po drugie trudno żeby dostać prawdziwy rum kanaryjski. Zdecydowanie lepiej kupić ten trunek w małych sklepikach lub właśnie w Arucas.

SAMOCHODEM PRZEZ WYSPĘ

Według nas najlepszy, najprzyjemniejszy i tani sposób poruszania się po Wyspach Kanaryjskich. Wypożyczalni samochodów znajdziecie na pęczki na każdej wyspie. Można wypożyczyć samochód na miejscu lub jeszcze w Polsce, drogą internetową. My wypożyczaliśmy samochód na miejscu, zarówno na Gran Canarii jak i Teneryfie. Jeździliśmy droższym (Renault Capture) i tańszym (Renault Clio) samochodem i zdecydowanie polecamy drugą opcję 😉 Naprawdę nie trzeba się bać, że mniejszy samochód nie poradzi sobie w trudniejszych warunkach np. po górskich drogach. My nie zauważyliśmy różnicy więc dostosowujcie wielkość samochodu wyłącznie do swoich potrzeb. Gran Canaria jest niewielka, wystarczy jeden dzień objechać całą wyspę. Drogi są naprawdę w dobrym stanie, są dobrze oznaczone i zabezpieczone, a kierowcy pozytywnie nastawieni.
No i te widoki! Mega uczucie kiedy śmigasz autostradą, po lewej stronie rozpościera się ocean, a po prawej – góry! Dodatkowym plusem jest to, że możesz zatrzymać się w każdej chwili i w dowolnym miejscu (szczególnie doceniasz tę opcję podróżując z dzieckiem). No i oczywiście nic tak nie cieszy jak własnoręcznie przygotowany plan wycieczki, szukanie własnych zakątków na wyspie, zamiast standardowej objazdówki autokarem.

* Uwaga! Ze względu na to, wypożyczony przez nas fotelik samochodowy dla Bru pozostawiał wiele do życzenia radzimy najlepiej mieć swój 😉